Shop Mobile More Submit  Join Login
      Nazywam się Berwald Oxenstierna i stoję na środku korytarza.
      Gdyby nie sytuacja, w jakiej się teraz znajduje, najpewniej kontemplowałbym właśnie wystrój wnętrza. Te jasnozielone ściany z pewnością nie pasują do drewnianych paneli, jakimi wyłożono podłogę. Powinni wybrać inny rodzaj drzewa. Ten jest zdecydowanie za ciemny. I ten niski stolik w towarzystwie dwóch czerwonych foteli na metalowych nóżkach. Fotele są znośne, ale stolik… Jak można tak niestarannie zbijać meble? Jestem pewien, że prawa krawędź jest o co najmniej milimetr niżej niż lewa. Takie rzeczy nie zdarzają się profesjonalistom.
      Mimo to dziś mam na głowie coś znacznie ważniejszego. Nie czas na tego typu refleksje.

- Pan Oxenstierna?

      Zza sąsiednich drzwi wychyliła się młoda brunetka. Wszystko w jej wyglądzie, od żółtej frotki, którą związała włosy czy sympatycznego uśmiechu po prostą, aczkolwiek elegancką seledynową sukienkę z paskiem, sugerowało, że masz do czynienia z pełną życia i pogody ducha osobą.
      Ale ja nie dam się oszukać. Kobiety to okrutne i zdradliwe istoty.

- Nazywam się Helle Algbratt. Proszę za mną. – zaprosiła mnie gestem do pokoju.

 

      Pod oknem stała miękka, brązowa kanapa.

- Niech pan siądzie.

      Sama pochyliła się nad biurkiem przetrząsając jakieś papierzyska.
      Spojrzałem w dół.
      Słodki Jezu, jakie wcięcie! Na ten widok niemal dostałem zawału. Każdy z moich kolegów z pracy szalałby z zazdrości, gdyby wiedział, co widzą moje oczy.

- Panie Oxenstierna…?

      Oderwałem wzrok od komody za jej plecami.

- Ach, widzę, że panu też podoba się ta komoda. Dzięki tej wyciętej literze V wygląda prawie jak dzieło sztuki, prawda? – uśmiechnęła się.
- Owszem. – wiem, co mówię. W końcu pracuję w IKEA.
- Wygląda pan bardzo spokojnie. Większość ludzi na pana miejscu jest bardzo zdenerwowana. – otworzyła jedną z teczek i postawiła pieczątkę u dołu dokumentu.

      Rzuciłem okiem na swoje odbicie w lustrze obok jednego z regałów.
      Wyglądam spokojnie? Nie. Wyglądam jakbym miał trociny w gaciach i coś mnie obcierało. Nie ważne jak bardzo starałem się pracować nad mimiką mojej twarzy, nie bardzo mi to wychodziło. Przypomniałem sobie rozmowę z siostrą sprzed kilku miesięcy.

 

~ szuru szuru retrospekcja ~
- Berwald, zluzuj zwieracze. Straszysz dzieciaki. – Annika wskazała na grupę mijających nas smyków, wyraźnie przerażonych moją obecnością.
- Przecież jestem rozluźniony. – odparłem podnosząc bezradnie ręce.

      Byłem na spacerze z nią i moim małym siostrzeńcem, Sörenem. Mój chrześniak stał właśnie na środku piaskownicy zawzięcie kłócąc się ze swoim kolegą. Te same blond włosy, co u matki. Te same jasne piegi i szczupła twarz. Do tego jego zawzięta postawa mówiąca „nie, nie oddam ci mojej części, bo jesteś brzydki, a twoje argumenty są inwalidą” tak bardzo przypominała mi moją starszą siostrzyczkę, że miałem chęć się uśmiechnąć. Co z tego wyszło? Jakiś dzieciak na mój widok spadł z drabinek.

- Stanowisz zagrożenie dla otoczenia. Spróbuj coś z tym zrobić.
- Próbowałem.
- Podobno rodzicielstwo sprawia, że ludzie łagodnieją. Zmajstruj sobie jakiegoś brzdąca.

      Posłałem jej ciężkie spojrzenie. Już to widzę. Nie żebym był szpetny, w sumie wyglądam całkiem-całkiem, ale zupełnie nie radzę sobie w kontaktach z ludźmi. Może dwa razy w życiu miałem dziewczynę, nic z tego nie wyszło.

- Jeszcze jakieś wspaniałe rady?

      Annika skubiąc długi, jasny warkocz zastanowiła się chwilę.

- Co powiesz na adopcję?
- Co?

      Sam nie wiem jak to się stało, że w końcu poszedłem do biura adopcyjnego. Trochę papierów, bieganiny. Naprawdę mogłem zostać ojcem, dopiero to do mnie dotarło.
      Dziecko, które nie ma nikogo. Ja, który czuje się samotny. Może we dwoje będzie nam raźniej?
~ szuru szuru koniec retrospekcji ~



      Teraz jestem bardzo zdenerwowany. Za chwilę mam poznać moje syna, sześcioletniego Petera. Nerwowo poprawiłem okulary. Co jeśli mnie nie polubi? Tego mi tylko brakuje, żeby posikał się ze strachu na mój widok.

- Zaraz go przyprowadzę i zostawię was samych. – kobieta posłała mi pełen otuchy uśmiech, a potem wyszła.

      Dalej, Berwald. Bądź mężczyzną. Dasz sobie radę.
      Na korytarzu rozległ się dźwięk obcasów, towarzyszyło mu jeszcze ciche tupanie. Klamka u drzwi poruszała się jak w zwolnionym tempie, a ja wstrzymałem oddech.

- Idź, Peter. Przywitaj się z tatą. – usłyszałem szept panny Algbratt.

      Drobne toto nieśmiało weszło zamykając za sobą drzwi.
      Jasna czupryna opadała mu lekko na jasne, niebieskie oczy, trochę przestraszone, ale jednocześnie pełne życia i śmiechu. Uśmiechał się nerwowo splatając palce za plecami.

-D-dzień dobry, t-tato… - zaczął niepewnie.

      Pierwsze, co przeszło mi przez myśl „To jest mój syn. Mam syna.”
      No dobra, przyznaje się, to była druga myśl. Pierwsza brzmiała „O cholera, ale on ma krzaczaste brwi.” Przykląkłem, żeby znaleźć się mniej-więcej na wysokości jego twarzy.

- Cześć, Peter. Pewnie jesteś wystraszony.
- Spodnie mam suche. – oświadczył z żelazną pewnością.
- Bardzo mnie to cieszy.

      Wyciągnąłem do niego rękę.

- Wrócisz ze mną do domu?

      Mały nerwowo potaknął, a potem uśmiechnął się szeroko. Razem wyszliśmy z ośrodka. Trzymając w uścisku jego małą dłoń poczułem się dziwnie szczęśliwy. Jestem ojcem, nie zawiodę go.

- Masz dziwną minę, tato.

:iconsomeonestolemysocks:

[APH] Szwedek zostaje ojcem by someonestolemysocks

/ / ©2013-2015 someonestolemysocks
Taka tam krótka miniaturka pisana z biegu. Lekka historyjka ze Szwedkiem w roli głównej.
Chyba nie jest zła...  jest...?
Add a Comment:
 
:iconkapkejka:
Kapkejka Featured By Owner Jun 6, 2014  Hobbyist Writer
A zakończenie i tak mnie najbardziej rozwaliło... XD
"Masz dziwną minę, tato"... *tak zwane pozdrowienia z podłogi*
Reply
:iconnightsamurai:
NightSamurai Featured By Owner Jun 4, 2014  Hobbyist Artist
SUPER. Szwecja jest jedną z moich ulubionych postaci i bardzo chętnie o niej czytam takie różne opowiadania :D
Reply
:iconpatheticgreed:
PatheticGreed Featured By Owner Aug 2, 2013  Hobbyist General Artist
MISTRZOSTWO
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Aug 3, 2013  Hobbyist
Bez przesady, no ^^" ale bardzo się cieszę, że się podoba! Dziękuję :3
Reply
:iconoutearthxd:
OutEarthXD Featured By Owner Jul 27, 2013
przez chwilę się wystraszyłam, że Berwald nie kontempluje mebla, tylko jakąś kobietę. xD
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jul 28, 2013  Hobbyist
Wszyscy wiedzą, że Berwald... gra do własnej bramki ;D
Reply
:iconoutearthxd:
OutEarthXD Featured By Owner Aug 2, 2013
pairing Szwecja x Ikea w akcji. :')
Reply
:iconmerkerinn:
merkerinn Featured By Owner Jul 13, 2013  Student Digital Artist
Wcięcie... Od początku Ikeą mi tu zajeżdżało. Fajnie ujęłaś Szwedka, tak sympatycznie :D
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jul 13, 2013  Hobbyist
Niektórzy mówią SuFin, inni DenSu, ale wszyscy wiedzą, że to tak naprawdę SzwedxIkea x>
Dzięki ^^
Reply
:iconmuffinekjagodowy:
MUFFINEKJAGODOWY Featured By Owner Jun 17, 2013
You made my day :D Krótkie, zabawne, podobało mi się
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 17, 2013  Hobbyist
Dzięki ^^
Reply
:iconkatze-fresse:
Katze-Fresse Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist Writer
Mimo dość silnego bólu głowy, udało mi się kilka razy uśmiechnąć. I zaśmiać. To takie przyjemne i lekkie <3 Szwedek - spec od mebli <3
Miniaturka nie jest zła. Ba, wręcz przeciwnie. Planujesz może kontynuację?
Przepraszam za taki komentarz, ale wiem, że jak teraz nie napiszę to się nigdy nie zabiorę. Mam nadzieję, że powyższe pytanie wyraża więcej niż tysiąc słów <3
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist
Sam komentarz wyraża ich miliony ^^ Co do kontynuacji... wydaje się, że ta miniaturka została ciepło przyjęta, więc chyba będę na bieżąco pisać kolejne jak wpadnę na jakiś pomysł. Będzie taki mały zbiorek :>
I dziękuję ci przeogromnie!
Reply
:iconkatze-fresse:
Katze-Fresse Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist Writer
Bardzo ciepło <3 Tak mi się przynajmniej zdaje *zerka na favy* Tak, zbiorek byłby fajny <3
Nie ma za co~
Reply
:iconkassica15:
kassica15 Featured By Owner Jun 16, 2013
Bardzo przyjemnie się czytało. No poza nazwami lekarzy.
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist
Miło słyszeć :> ..."nazwami lekarzy"...?
Reply
:iconkassica15:
kassica15 Featured By Owner Jun 16, 2013
Znaczy tymi... o! nazwiskami!
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist
Ahaa. Nie wiedziałam jak ich ponazywać, to poszperałam po Szwedzkich imionach i nazwiskach. Tak jakoś wpadły, ale chyba nie są takie złe? ^^
Reply
:iconkassica15:
kassica15 Featured By Owner Jun 16, 2013
Nie są. Tylko nie za bardzo mogłam złożyć ich do kupy.
Reply
:iconkassica15:
kassica15 Featured By Owner Jun 16, 2013
Bardzo przyjemnie się czytało. No poza nazwami lekarzy.
Reply
:iconkarai100:
karai100 Featured By Owner Jun 16, 2013
Fajny fanfic ^^
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist
Dzięki ^^
Reply
:iconsandwitch96:
Sandwitch96 Featured By Owner Jun 16, 2013
Ogólnie nie przepadam za opowiadaniami z Nordykami, ale to akurat mi się strasznie spodobało. :heart:
Szwedek adoptujący dzieciaka, jego widoczne zboczenie zawodowe, myśli... Urzekło mnie to i chętnie poczekałabym na ciąg dalszy, ale skoro to miniaturka to chyba nie da rady.
Mimo to, przyjemnie się czytało :D
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist
Może jeszcze napiszę jakieś miniaturki o rodzicielstwie Szwedka jako coś w rodzaju kontynuacji, ale konkretnej serii to z tego nie będzie :>
A ja właśnie bardzo lubię Nordyków ^^ Tym mi milej, że ci się spodobało.
Reply
:iconsandwitch96:
Sandwitch96 Featured By Owner Jun 16, 2013
Ciekawie by to na pewno wyglądało C:
Nie żebym ich samych nie lubiła, ale jakoś nie udaje mi się znaleźć opowiadań, w których by mi się spodobali :(
I powodzenia z Akademią!
Reply
:iconmuszka-owocowa:
muszka-owocowa Featured By Owner Jun 15, 2013
Nie lubię Sealanda. Mam inną optykę na postać Szwedka. Ale to jest epickie! *czuje się zabita*
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 16, 2013  Hobbyist
Jakby wszyscy tak samo patrzyli na postacie, nie było by przecież frajdy ^^ Dziękować, dziękować wielce!
Reply
:iconsokratyk:
Sokratyk Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist Artist
Pamiętasz co ci pisałam w profilu, że powinnaś coś opublikować i czekam na Akademię Rudolfa? Nadal czekam, ale tym razem z uśmiechem na ustach ;D.
Od pierwszego akapitu jak stanęła mi przed oczami IKEA, tak twardo stała. I nie chciała się ze Szwedem rozstać, przez calutkie opowiadanie. Potem jeszcze się w nim utwardziła, szczególnie jak na scenę wkroczyła komoda. :3 Dobra operacja słowem, siostro, pacjent przeżył. Elektrody nie będą potrzebne.
Te fragmenty, które lubię niektóre osoby już przytoczyły, ale jeszcze jedną perełkę znalazłam:
"Miałem chęć się uśmiechnąć. Co z tego wyszło? Jakiś dzieciak na mój widok spadł z drabinek." -> To ten zgryz. Albo zęby wybielone pastą Colgate.
Nu, a Szwed... taki niedoceniony w ostatnich czasach. *Kaszlu-kaszlu.* Skazany na dziecko. Nie zazdroszczę mu, ale niech ma. Byle nie przyprawił Petra o zwał uśmiechem. Ale jak zawsze zabawnie, komedyjka w dobrym guście. Przerysowani są tak w sam raz, akurat żeby się uśmiechnąć i nawet rozczulić gdzieś w połowie. Zasłużyłaś na czekoladkę, nawet studencką z Czech ;D.

Tak z hobbickiej ciekawości: miniaturka = brak kontynuacji? Nie będzie bonusu jak Szwed pokaże malca znajomym, pochwali się, że tak oto skazał się na- naczy, ojcem został? ;D

Huh, jednak będzie jeszcze Postscript. Tylko weny ci jeszcze pożyczę. ^^
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist
Powiem ci, że nie myślałam o żadnej kontynuacji. Może jak wpadnę na jakiś pomysł to napiszę kolejną miniaturkę i będzie mały zbiorek albo coś...
Yeeey~ czekolada! :> a wiesz, przywiozłam studencką, taką jabłkową, do domu, ale nie próbowałam jeszcze. Siostrze dam, najwyżej się otruje x>
Reply
:iconsokratyk:
Sokratyk Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist Artist
To może pomyśl? Na pewno ci wyjdzie równie zabawnie ;D. Głosuję za małym zbiorem miniaturek.
Dam ci radę. Nie oddawaj studenckiej siostrze, sama zjedz ;D. Jest za dobra by zostawiać ją rodzeństwu na pożarcie!
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist
Chwyciłabym się tych wszystkich swędzących tematów "Peter, znów zmoczyłeś łóżko?" "Tato, dlaczego oglądasz się za Tino, kiedy odbierasz mnie z przedszkola?" "Francis, na drugi raz lepiej schowaj swoje gazetki." "Nie, nie wiem skąd biorą się dzieci, Peter. NIE! NIE PYTAJ MATHIASA!"
Reply
:iconsokratyk:
Sokratyk Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist Artist
Widzisz, ty geniuszu? Nic tylko pisz, już, teraz, zaraz ;D. Mathias. OMFG, o tej porze ja już zaczynam pisać bzdury i jeszcze się śmieje jak głupia. Ale tak, tak, to jak najbardziej jest chwytliwe. Tj. pisz tą kontynuację, bo będę cię ganiać z krucyfiksem. Szwedzkie wychowanie dziecka zapowiada się bardzo ciekawie. xD
Mnie się wydaje, że Mathias nawet nie zapytany powie ;D.
Reply
:iconszeherezadaa:
Szeherezadaa Featured By Owner Jun 15, 2013
"Słodki Jezu, jakie wcięcie! Na ten widok niemal dostałem zawału. Każdy z moich kolegów z pracy szalałby z zazdrości, gdyby wiedział, co widzą moje oczy.
- Panie Oxenstierna…?
Oderwałem wzrok od komody za jej plecami." - LoL xD
"... Do tego jego zawzięta postawa mówiąca „nie, nie oddam ci mojej części, bo jesteś brzydki, a twoje argumenty są inwalidą” - piękne xD
- Cześć, Peter. Pewnie jesteś wystraszony.
- Spodnie mam suche. – oświadczył z żelazną pewnością.
(...)
- Masz dziwną minę, tato." - borze liściasty, umarło mnie to xD
Ogólnie... Łał :3 Zacne :D
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist
Mój Boże, nie umieraj mi tu D: żyj, ŻYJ!
Dzięęękooowaaać
Reply
:iconszeherezadaa:
Szeherezadaa Featured By Owner Jun 15, 2013
*zmartwychwstaje*
Nie za ma co ^^ Proszę o więcej takich ;D

I takie małe nieśmiałe pytanko - kiedy mogę liczyć na kontynuację Akademii Rudolfa? :meow:
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist
Myślę, że w piątek najpóźniej będzie. Tak najpóźniej, najpóźniej, a postaram się żeby była wcześniej :>
Reply
:iconszeherezadaa:
Szeherezadaa Featured By Owner Jun 15, 2013
Cieszem się i czekam z niecierpliwością :3
Reply
:iconcesiamargit:
CesiaMargit Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist General Artist
Rozczulający fanfic^^ Charakter Berwalda bardzo wiernie oddany-szczególnie jego zamiłowanie do kontemplowania mebli :D
Ten mały chłopiec to jak rozumiem Sealand? :)
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist
Jap, jap ^^ Nie wiem jak można nie lubić tej upierdliwej pierdółki jaką jest Sea : D
Reply
:iconcesiamargit:
CesiaMargit Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist General Artist
Taak....Sealand to uroczy dzieciak xD Powodzenia w wychowywaniu go,Berwald =P
Reply
:iconardwi:
Ardwi Featured By Owner Jun 15, 2013
Absolutnie wygrałaś życie. Nieczęsto czytam komedie, ale te, które widziałam nie rozśmieszyły mnie do śmiechu. A tu się zaśmiałam:

"Słodki Jezu, jakie wcięcie! Na ten widok niemal dostałem zawału. Każdy z moich kolegów z pracy szalałby z zazdrości, gdyby wiedział, co widzą moje oczy.
- Panie Oxenstierna…?
Oderwałem wzrok od komody za jej plecami."

Po prostu uroczo wykorzystany motyw. I patrz, znalazłam jeszcze jedną przywarę twojego stylu. Jest taki... Bardzo spostrzegawczy w żywy sposób. Zręcznie podsumowujesz życie, a twoje opisy są bardzo rzeczywiste i działające na wyobraźnię. Masz wszystkie zalety prostego stylu i ani jednej wady, jaka zwykle się przytrafia przy swego rodzaju oszczędności w słowach.

Btw, jesteś pewna, że adopcja wygląda w ten sposób? Raczej nie przyznaliby dziecka samotnemu mężczyźnie, a przed samą adopcją zwykle dorosły i dziecko mają wystarczająco dużo czasu, by się trochę poznać. Pod tym względem bym się trochę uczepiła, zwłaszcza, że to (chyba) słynąca z nadopiekuńczego podejścia do dzieci socjalistyczna Szwecja. Ale kij z tym. Deus ex machina, nie o to tu chodzi.


- Cześć, Peter. Pewnie jesteś wystraszony.
- Spodnie mam suche. – oświadczył z żelazną pewnością.

Aw, tą część też uwielbiam <3 Zwłaszcza, że ludzie rzadko (nigdy) nie wspominają o tej kwestii męskiego jestestwa.

Kolejny fik całkiem nie w moim stylu, ale przeze mnie polubiony. Naprawdę lubię, gdy coś publikujesz, powinnaś robić to częściej <3
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist
Adopcja z pewnością nie jest nawet w połowie tak prosta xD Uprościłam to do minimum, wiem, nie bij x<
Dla każdego młodszego czy starszego faceta suche gatki to kwestia życia i śmierci. Trzeba trzymać fason, nie wolno się posikać! To jak śmierć towarzyska D:
Dzię-ku-ję ^^
Reply
:iconherami:
Herami Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist General Artist
LOOOL... :XD: Cokolwiek to było, było dobre. Zaprawdę zacne ;)
Reply
:iconsomeonestolemysocks:
someonestolemysocks Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist
Zaiste dziękuję, nadobna niewiasto, któraś poświęciła swój cenny czas na przeczytanie :>
Reply
:iconherami:
Herami Featured By Owner Jun 15, 2013  Hobbyist General Artist
Zaprawdę powiadam Ci, nie był on stracon albowiem lektura była cna :3
Reply
Add a Comment:
 
×

Featured in Collections

Hetalia by kassica15

Hetalia by marina1318

Hetalia by Silwer999


More from DeviantArt



Details

Submitted on
June 15, 2013
Submitted with
Sta.sh Writer
Link
Thumb

Stats

Views
564
Favourites
24 (who?)
Comments
45
×